Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żydzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żydzi. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 października 2025

Polska tolerancja wobec Żydów

Bogaty Żyd z Rzeczypospolitej w XVI wieku.
Portret imaginacyjny wygenerowany przez Copilot. 
 

Izaak ben Abraham z Trok o polskiej tolerancji wobec Żydów

„Jakoż na własne słyszeliśmy uszy, jak opowiadano i własnymi widzieliśmy oczami w dziełach autorów chrześcijańskich, iż w Anglii dopuszczano się w tych czasach wielkich okrucieństw; karzą srogą śmiercią wszystkich księży wiary papieskiej, wszystkich wyznawców i zwolenników tejże religii, a nawzajem tak samo postępują w Hiszpanii i we Francji, gdzie wyznawców nauki Marcina Lutra, tak okrutną śmiercią mordują, że każdemu, który o tym słyszy, włosy na głowie powstają. Lecz zdaje się, że to wszystko jest karą za ich grzechy, w wspomnianych bowiem trzech państwach, przelewano wiele krwi Izraelitów, bez najmniejszej przyczyny i prześladowano niewinnych do tego stopnia, że ich wygnano z krajów, gdzie się urodzili i przemieszkiwali tak, że ani jeden Izraelita tam nie pozostał.
Podobne postępowanie nigdy nie miało miejsca w Polsce, gdzie obecnie się znajdujemy. I owszem, tutaj pociągają do odpowiedzialności i surowo karzą tych, którzy im źle czynią lub szkodzą; tu nawet wspierają Żydów przychylnymi przywilejami, aby mogli mieszkać szczęśliwie i spokojnie. Królowie ziem tutejszych i ich dygnitarze (oby Bóg powiększył ich szczęście!) są miłośnikami wspaniałomyślności i prawości – toteż nie wyrządzają żadnego bezprawia lub krzywdy Żydom w ich krajach mieszkającym i dlatego też Bóg użyczył ziemi tej wielkiej potęgi i spokoju, tak dalece, że różniący się wiarą nie tchną ku sobie nienawiścią i nie wytępiają jedni drugich”.
Izaak ben Abraham z Trok (1533–1594) – pisarz polsko-karaimski, teolog judaistyczny, hebraista, lekarz i sofer (sekretarz) gminy karaimskiej w Trokach.

poniedziałek, 21 kwietnia 2025

Szmul Zbytkower

Portret Szmula Zbytkowera z 1776 r., fragment obrazu Elekcja Stanisława II Agusta na Woli w 1764 autorstwa Bernarda Bellotta w Muzeum Narodowym w Poznaniu, reprodukcja w Muzeum Polin.

Szmul Jakubowicz lub Józef Samuel Sonnenberg, zwany Zbytkowerem (ur. ok. 1727, zm. 3 października 1800 lub 19 września 1801) – żydowski kupiec i dostawca, bankier, faktor, protegowany króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Od króla dostał w 1796 roku w dzierżawę dzisiejszą dzielnicę Warszawy, Targówek. Założył tam folwark Bojnówek bądź Bojmurek. W 1798 otrzymał od króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II przywilej nabywania nieruchomości i dóbr ziemskich. W 1780 roku zakupił od królewskiego skarbu miasteczko Golędzinów i założył tam za zgodą biskupa płockiego Michała Poniatowskiego cmentarz żydowski na Bródnie, przy dzisiejszej ulicy św. Wincentego. Tam też został pochowany. Jego grób wraz z nagrobkiem dłuta Dawida Friedländera uległ zniszczeniu podczas II wojny światowej i nie przetrwał do naszych czasów. Do dziś okolice warszawskich ulic Kawęczyńskiej i Białostockiej – nazywane są Szmulowizna. W 1798 r. otrzymał przywilej nabywania nieruchomości i dóbr ziemskich z rąk króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II. Zbytkower był właścicielem rzeźni, magazynów mięsnych, garbarni, tartaków i cegielni. Oprócz tego dzierżawił karczmę, gorzelnie i browary, eksportował bydło i skóry oraz zajmował się spławianiem Wisłą drewna i zboża do Gdańska. Na Pradze wybudował też synagogę.
Zbytkower szczególnie wzbogacił się na dostawach dla wojujących armii. Jego pozycja na dworze królewskim była niezwykle silna. Jego trzecia żona, Judyta (Gitel) Jakubowicz Lewi, pochodząca z Frankfurtu nad Odrą prowadziła w Warszawie popularny wśród śmietanki towarzyskiej salon. Była także regularnie zapraszana przez króla na obiady czwartkowe.
Podczas rzezi Pragi w 1794 roku Zbytkower ukrył wielu mieszczan praskich, ratując ich tym samym od śmierci bądź niewoli. Wykupywał także dzieci z rąk Kozaków, który to fakt został umieszczony na jego niezachowanym pomniku nagrobnym w formie plastycznej bądź jako inskrypcja komemoratywna.


Szmul Zbytkower i jego żona Judyta, według fragmentu obrazu Bernarda Bellotto zw. Canaletto "Elekcja Stanisława Augusta Poniatowskiego".

sobota, 15 października 2022

Historia Żydów w Polsce - Chazarowie?

Brama miejska w IKaganacie chazarskim (X wiek). 
Mal. M. Gorelik.

Chazarowie?

Część diaspory żydowskiej w Polsce potocznie łączona jest ze zjudaizowanym Chazarami. Czy słusznie? Wyjaśnienie tej kwestii obejmie kilka odcinków. Zacznijmy od średniowiecza.
Etniczni Chazarowie byli koczowniczym ludem tureckiego pochodzenia, który w VI wieku n.e. przywędrował z Azji i zajął północny Dagestan. Od 580 roku weszli w sojusz (lub popadli w zależność) z Kaganatem zachodniotureckim. W latach 630-650 Chazarowie pokonali plemiona protobułgarskie i utworzyli własny kaganat ze stolicą w Semender. Po rozpadzie Kaganatu zachodniotureckiego w 2 połowie VII wieku Chazarowie wybili się na samodzielność. W następnym stuleciu chazarski kaganat znajdował się u szczytu potęgi. Podporządkował sobie wówczas 25 plemion i księstw, w tym również Kijów. Żydzi osiedlali się w Chazarii już od VII wieku. Za panowania kagana Bułana (740 – 786) doszło do wydarzenia bezprecedensowego w historii Europy – kagan i jego dwór przyjęli judaizm. Mimo tego państwo trwało w tolerancji religijnej, gwarantując równouprawnienie i ochronę wyznawcom chrześcijaństwa, islamu, judaizmu oraz pogaństwa. Skończyło się to wraz z centralizacją państwa na początku X wieku, za panowania kagana Aarona. Judaizm został wówczas uznany za jedyną dopuszczalną, państwową religię. Przymus konwersji doprowadził do buntu wyznających islam prowincjonalnych elit, a w konsekwencji do krwawej wojny domowej. Wykorzystując wewnętrzny zamęt na kaganat uderzyli Madziarowie i wojna z nimi trwała prawie dwie dekady, mocno osłabiając Chazarów. W tym samym czasie nastąpił dynamiczny rozwój Rusi Kijowskiej. Jednym z czynników państwotwórczych były właśnie ciągle najazdy koczowników – w tym min. Chazarów. Napadali oni na słowiańskie tereny porywając niezliczone ilości niewolników, będących najcenniejszym towarem w handlu z Arabami. Udało im się nawet chwilowo podporządkować kilka słowiańskich plemion. Rusowie nie dali jednak za wygraną i pierwsze silne ciosy zadał Chazarom książę Oleg, który w 885 roku przywrócił Rusi utracone plemiona. Potęgę Chazarii złamał w 965 roku książę Światosław. Jego wyprawa zniszczyła główne ośrodki kaganatu. Na początku XI wieku książę Włodzimierz Wielki narzucił koczownikom swoją władzę, zmuszając ich do płacenia stałej daniny. Pod koniec XI wieku większość zjudaizowanych Chazarów (nie będących etnicznymi Semitami) wobec najazdu Połowców na mocno już osłabiony kaganat przeniosła się na Ruś. Niewielka grupa pojawiła się również w Polsce. Krótko zaistniała ich wspólnota w Przemyślu, zapisana w 1069 roku przez Jehudę ha Kohena z Moguncji. Na Rusi chazarscy Żydzi bardzo szybko zrazili do siebie lokalnych władców. Konszachty z koczownikami, próby destabilizowania państwa przez rozgrywanie własnych interesów oraz nadużycia przy lichwie sprawił, że kijowscy kniaziowie postanowili pozbyć się problemu. W pierwszej połowie XII wieku, w kilku falach, przegnali z Rusi Żydów chazarskich. Część z nich osiedliła się w państwie Piastów. Trudno powiedzieć jak wielka była to grupa – co najwyżej kilka tysięcy, które rozpłynęły się po całym kraju. W XIII wiecznej Polsce znależli oni względny spokój i opiekę władców, dla których byli bardzo cenni, przede wszystkim dzięki swoim kontaktom handlowym. Oczywiście musieli porzucić handel niewolnikami, który był już w Polsce zakazany i surowo karany.
W następnych stuleciach z zachodu Europy przybyło do Polski wiele fal żydowskich uciekinierów, szukających schronienia przed represjami władz i cyklicznie powtarzającymi się pogromami. Jak łatwo policzyć to oni, a nie garść Żydów chazarskich, byli główną częścią żydowskiej populacji w średniowiecznym Królestwie Polskim.
W drugiej połowie XII wieku stopniowo rozwijało się żydowskie osadnictwo na ziemiach polskich. Pierwsze żydowskie stałe osady powstały na Śląsku. Była to min. osada w Tyńcu Małym (1150 r), Bolesławcu (1190 r.), a kilka lat później także w Sokolnikach k. Wrocławia. W 1227 roku w Bytomiu pojawili się po raz pierwszy żydowscy rolnicy. Część Żydów przez Śląsk migrowała do Wielkopolski. W 1205 roku założyli oni wieś Żydowo k. Gniezna, a w 1213 również Żydowo, ale koło Kalisza. W 1237 roku żydowska gmina miejska powstała w Płocku na Mazowszu. Żydzi zajmowali się wówczas w Polsce przede wszystkim handlem, rzemiosłem oraz rolnictwem. Świadczyli również władcom szczególne usługi. Ok. 1180 roku książę Wielkopolski wydzierżawił Żydom swoja mennicę, po której pozostały znaleziska drobnych monet z polskimi i hebrajskimi napisami.
Znaczącą zmianę w spokojnym dotąd życiu Żydów na ziemiach polskich przyniósł mongolski najazd z 1241 roku. Nasiliło się po nim niechętne Żydom osadnictwo niemieckie, które wykorzystując reguły prawa magdeburskiego zaczęło wypychać Izraelitów z miejskiego rzemiosła. Piastowie pozytywnie oceniający działalność swoich żydowskich poddanych (zwłaszcza ich wpływ na rozwój handlu i gospodarkę pieniężną) zaczęli wobec tego obejmować ich szczególną ochroną prawną. Odtąd Żydzi byli wyjmowani spod prawa miejskiego i oddawani bezpośrednio pod kontrolę władcy. Przykładem takiego prawa może być Statut Kaliski, uchwalony w 1264 roku przez księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego. Przeczytacie o nim w następnym odcinku.


piątek, 14 października 2022

Historia Żydów w Polsce - początki

Mapa podróży Ibrahima ibn Jakuba.

Kiedy Żydzi pojawili się na ziemiach polskich?
Pierwszym Żydem zapisanym w historii Polski był Sefardyjczyk z muzułmańskiej Andaluzji (Kalifat Kordoby) – Ibrahim ibn Jakub al Israili al at Turtusi … czyli Abraham syn Jakuba z Tortosy. To właśnie jemu zawdzięczamy pierwszą relację o państwie Mieszka I. Spisał ją po podróży odbytej w latach 965-66 n.e., kiedy to wielki kalif Al Hakama wysłał go jako posła (być może także szpiega) do cesarza Ottona I. Trasa tej podróży prowadziła również przez kraje słowiańskie. Ibrahim na pewno był w czeskiej Pradze. Nie wiemy, czy osobiście odwiedził państwo Mieszka (prawdopodobnie przejechał przez Śląsk), niemniej jego relacja o nim jest dzisiaj absolutnie bezcenna dla naszej historiografii. Być może dlatego bardzo rzadko wspominamy, że ów zacny podróżnik miał wyjątkowo podłą profesję. Piszemy o nim z reguły, że był kupcem. Problem w tym, że jego „towarem” byli … słowiańscy niewolnicy. W „wiekach ciemnych” i we wczesnym średniowieczu handel niewolnikami był bardzo dochodową profesją. Na masową skalę zajmowali się nim właśnie Żydzi, a głównym rynkiem zbytu były kraje muzułmańskie. Dopóki na Słowiańszczyżnie panowało pogaństwo, lokalni władcy chętnie współpracowali z żydowskimi handarzami (których zwano Radanitami). W bardzo słabo jeszcze rozwiniętych gospodarkach niewolnicy byli bowiem bodaj jedynym towarem, zapewniającym szybkie i wysokie zyski w bardzo wówczas cenionej „brzęczącej monecie”. Oczywiście nie sprzedawali własnych poddanych, tylko jeńców wojennych. Było tak zapewne również na terenach, na których wyrosło państwo polskie – pośrednio świadczą o tym znajdowane tutaj „skarby” arabskich monet. Proceder ten zakończył się wraz z przyjęciem chrześcijaństwa – Kościół zdecydowanie zwalczał handel niewolnikami. Pamiątką po tym jest dzisiaj jedna z kwater drzwi z katedry gnieżnieńskiej, na której Św. Wojciech oskarża przed czeskim władcą kupców żydowskich, że mimo zakazu wciąż handlują niewolnikami. Podróż Ibrahima ibn Jakuba przypadła właśnie na ten czas, kiedy handel niewolnikami w tej części Europy był coraz bardziej ograniczany.
Pierwsze wzmianki o Żydach mieszkających na terenie Polski pochodzą z XI wieku. Gdzieś między rokiem 1050 i 1070 rabin Jehuda ha Kohen z Moguncji pisał o Żydach z Przemyśla (Grody Czerwieńskie) „uprowadzonych przez nieznanych sprawców”. Gall Anonim w Kronice Polskiej wspomina, że Judyta (żona Władysława Hermana) „wielu chrześcijan wykupowała za własne pieniądze z niewoli u Żydów”. Niestety nie wiemy dokładnie jak zinterpretować ten przekaz i czego on faktycznie dotyczył. Z kolei kronikarz Kosmas z Pragi wspomina, że w 1098 roku grupy Żydów uciekły do Polski przed prześladowaniami w czasie pierwszej wyprawy krzyżowej. W pierwszej połowie następnego stulecia na ziemie Piastów uciekli Żydzi z Rusi Kijowskiej, z których część była potomkami zjudaizowanych Chazarów. Przeczytacie o nich w następnym odcinku.

niedziela, 27 marca 2022

O Żydach w Rzeczypospolitej ....

Portret kardynała Commendone z XVIII wieku.

Kardynał Giovanni Francesco Commendone o Żydach w Rzeczypospolitej (1563):

„Spotyka się mnóstwo Żydów, którzy nie są tu w pogardzie, jak to się dzieje gdzie indziej. Nie żyją w poniżeniu i nie muszą wykonywać zawodów nikczemnych. Posiadają ziemię, zajmują się handlem, studiują medycynę i astronomię. Mają wielkie bogactwa i nie tylko są zaliczani do ludzi honoru, lecz czasem nad owymi panują. Nie noszą żadnego zna­ ku wyróżniającego i wolno im nawet mieć przy sobie broń".

piątek, 3 lipca 2020

Izraelscy ochotnicy

Berek Joselewicz w mundurze oficer strzelców 
konnych Księstwa Warszawskiego. Mal. J. Kossak. 

Izraelscy ochotnicy.
Encyklopedia Staropolska Zygmunta Glogera.

Starozakonni: Józef Aronowicz i Berek Josielowicz otrzymali w dniu 17 września 1794 r. pozwolenie od Kościuszki na formowanie pułku „Lekkokonnego starozakonnego.” Pod datą 5-go paździer. Berek Josielowicz otrzymał z kasy generalnej nar. sumę 3,000 złp. biletami skarbowymi na organizację swego pułku. Prawdopodobnie jednak formacj
a ta dla braku czasu nie przyszła do skutku, jak to twierdzi T. Korzon. Zagadką jest jednak świadectwo generała Orłowa, który twierdzi, że podczas szturmu do Pragi w d. 4 listopada kolumny generała Buxhoevdena natrafiły na silny opór ze strony pułku o sile 500 ludzi z Żydów złożonego, a dowodzonego przez Herszka (?), będącego naówczas w Warszawie.
Po upadku Kościuszki Berek Josielowicz wstąpił do legjonów we Włoszech, gdzie cieszył się szczególnem uznaniem generała Henryka Dąbrowskiego, co osładzało mu przykrości doznawane od oficerów niższych z powodu jego pochodzenia. Następnie przeszedł do wojsk Księstwa Warszawskiego, gdzie jako szef szwadronu pułku 5-go strzelców konnych zginął r. 1809 w Kocku, zarąbany przez huzarów austrjackich. Stanisław Potocki, minister Księstwa, piękny wystawił mu pomnik w mowie publicznej mianej na powitanie wojsk, wracających r. 1809 do Warszawy, gdzie w podniosłych wyrazach życie i śmierć Berka usiłował wystawić za wzór wszystkim jego współwyznawcom.
Syn Berka, Józef Berkowicz, leśniczy lasów rządowych za kongresówki, podał deklarację pod dniem 15 grudnia 1830 r. do Dyktatora Chłopickiego w zamiarze formowania własnym kosztem „legii” z samych starozakonnych złożonej. „Po śmierci mojego ojca (pisze Józef Berkowicz) udałem się do wojska z własnego natchnienia i pomimo 16-tu ran odebranych, ofiaruję się znowu stanąć na czele (sic) wraz z 17-letnim synem moim.” Zezwolenie na formowanie tej „legii” Berkowicz otrzymał w d. 24 grudnia 1830 r. od Komisyi rządowej wojny.
Następnie Synaj Hernisz i Izaak Horowic, starozakonni z Warszawy, oraz Herszko Rozenstein ze Szczuczyna, wyrazili również chęć organizowania oddziałów złożonych z Żydów. Hernisz i Horowic w porozumieniu z Berkowiczem wspólnie zapewnili zebranie kapitału na koszta uformowania oddziału, składającego się najmniej z jednego szwadronu jazdy, oraz pułku piechoty pod nazwą „Ochotników izraelskich,” żądając nawzajem zatwierdzenia projektu ubiorów, przez nich obmyślonego, oraz pewnych swobód co do mieszkania i sposobu życia dla tychże ochotników i dla wdów po poległych, wyznaczenia instruktorów chrześcijan, oficerów i podoficerów do komenderowania i t. d. O pułku pieszym nie posiadamy żadnej wiadomości i prawdopodobnie jego organizacja wcale zaczętą niebyła. Natomiast szwadron jazdy, złożony ze 120 koni pod komendą Berkowicza, po 4-miesięcznem istnieniu, będąc wciąż tylko w zawiązku swej organizacyi, został wcielony do pułku 1-go Mazurów, jako szwadron 7-y tego pułku.
Generał dywizyi Klicki tak się o dowódcy tego szwadronu wyraża w raporcie do Komisyi rządowej wojny: „Komendę szwadronu tego panu Berkowiczowi odebrałem z powodu, że wcale nie jest on do tego zdatnym i że nadto wyzwał na pojedynek jednego z podwładnych swych oficerów, co wielką nieprzyzwoitość za sobą pociągnęło.”
Nader ważnym w tej sprawie jest protokół sekcyi dozoru bóźniczego w Warszawie z d. 5-go stycznia 1831 r., przedstawiony Radzie najwyż. nar., w którym dozór wymownie i energicznie zwalcza projekt formowania osobnego oddziału jedynie z Żydów złożonego i usuwa się od wszelkich solidarności z Berkowiczem, Herniszem i Horowicem. „Chcąc jednak dać dowód posłuszeństwa na każde skinienie,” czynią deklarację ogłoszenia odezwy drukowanej, zachęcającej Izraelitów do wstępowania w szeregi wojska i dostarczenia po 150 złp. na umundurowanie każdego ochotnika aż do liczby 300 głów. Fundusze te jednak nie zostały dostarczone w dostatecznych rozmiarach. W końcu kwietnia do chwili wcielenia 120 ochotników izraelskich do pułku 1-go Mazurów, wpłynęło od gminy izraelskiej warszawskiej 20,000 złp.

Mikołaj Leon Sapieha

Mikołaj Leon Sapieha herbu Lis (ur. 1644, zm. 1685) - uczestnik bitwy  pod Wiedniem, kolejno: kasztelan wołyński i wojewoda bracławski.   ...