Anna Paulina z Sapiehów Jabłonowska (ur. 22 czerwca 1728 w Wołpie, zm. 7 lutego 1800 w Ostrogu) – księżna, wojewodzina bracławska (jako żona Jana Kajetana Jabłonowskiego), ekonomistka, kolekcjonerka, mecenas nauki i sztuki, sprawna administratorka swoich dóbr. Należała do najznakomitszych postaci kobiecych polskich w XVIII w. Zdolna i wykształcona rzuciła się po śmierci męża, Jana Kajetana Jabłonowskiego w wir walk politycznych, a po elekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego wystąpiła przeciw niemu, popierając swymi wpływami konfederację barską, szczególnie na dworach w Wiedniu i Paryżu. Po upadku konfederacji pogodziła się z królem, wycofała się z życia politycznego i odtąd całą duszą oddała się pracy społecznej, starając się usilnie o podniesienie kultury duchowej i materialnej wśród poddanych w swych wsiach i miasteczkach. Za przykładem innych magnatów polskich zniosła w swych dobrach pańszczyznę, zaprowadzając w jej miejsce czynsze. Budowała szpitale i fabryki, chcąc w ten sposób podnieść stan zdrowotny i materialny poddanej jej ludności. Interesowała się żywo rozwojem swych olbrzymich posiadłości (państwo siemiatyckie, kockie i wysockie), a dla unormowania obowiązków poddanych i urzędników opracowała Ustawy powszechne dla dóbr moich rządców (8 tomów, Warszawa, 1786). Odziedziczyła dobra na Podlasiu, Lubelszczyźnie i Wołyniu, zwana była panią na Siemiatyczach i Kocku. Zapisała się trwale w rozbudowie tych miast. Działała za granicą od 1769, ale już w 1771 powróciła przez Gdańsk do kraju. Zamieniła podupadłe Siemiatycze w tętniący życiem ośrodek gospodarczy i kulturalny państwa siemiatyckiego. Wybudowała tu ratusz, drukarnię, szkołę akuszerek, szpital i manufaktury, stwarzając ważny ośrodek handlowy regionu. Pod koniec swego życia, księżna popadła w znaczne problemy finansowe, które pogorszyła pożyczka z banku holenderskiego, który ostatecznie przejął jej wierzytelności finansowe. Niedługo przed swą śmiercią księżna opuściła Kock i zamieszkała w Ostrogu, gdzie zmarła.
Artykuł na UKEN
Strona na Wikipedii
Artykuł na Jabłonowska Kolekcja
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niewiasty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niewiasty. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 października 2025
Anna Paulina Jabłonowska
Anna Paulina Jabłonowska.
sobota, 4 października 2025
Piękne bóstwa Lechistanu
Fazyl Enderuni
Piękne bóstwa Lechistanu ....
Nie tylko poeci Zachodu sławili przez wieki piękno i inteligencję kobiet Rzeczypospolitej. Wiele świadectw takich fascynacji zapisano również w kulturze Orientu. Fazyl Enderuni (Pałacowy) był tureckim poetą z 2 połowy XVIII wieku. Wśród innych dzieł napisał min. „Księgę Kobiet” – zakazaną w Imperium Osmańskim o opisującą kobiety znanego świata. Nad wszystkie wynosił on niewiasty z Lechistanu. Pisał o nich takie słowa: „Spojrzenie Wasze roznieca nawet w sercu pustelnika płomień żądzy, a sploty Waszych włosów stają się dla przepaską w zamian pustelniczego pasa. Niewiasty bowiem Lechistanu są to istoty całkiem wyłączne. Lica ich piękne jak róża. Kibić ich wyniosła jak cyprys. Kiedy idą postawa ich pełna wdzięku. Kiedy mówią, usta ich pełne słodyczy. Każda z nich w sztuce kochania jest mistrzynią, duszę oddaje przyjacielowi, którego pozyskała dla siebie”. Z kolei w „Księdze Pięknych” Fazil pisał o „Laszkach”: Piękne bóstwa Lechistanu są klęską świata, nieszczęściem czasu, kiedy strzały oczu zdolne są przeszywać wnętrzności, miecz w jego ręką jest rzeczą błahą, na nic nieprzydatną. Serca ich kamienne zmiękczą się dla ludzi, a zatem nie miej urazy do takiej piękności, która porywa serca”.
Co ciekawe Fazyl był homoseksualistą.
niedziela, 14 września 2025
Teofilia Konstancja z Radziwiłłów Morawska - mezalians stulecia
Teofila z Radziwiłłów Morawska.
Teofilia Konstancja z Radziwiłłów Morawska (ur. 3 września 1738 w Nieświeżu, zm. 1807) – polska arystokratka doby oświecenia, literatka i kolekcjonerka. Autorka „Diariusza podróży 1773-1774”, który jest jednym z nielicznych opisów podróży polskich kobiet w XVIII w. Założycielka gabinetu historii naturalnej w Wilnie, gdzie zgromadziła wyjątkową kolekcję eksponatów przyrodniczych, które zebrała podczas swoich europejskich podróży. Znana z mezaliansu ze zwykłym szlachcicem, który wywołał rodzinny skandal.
Swoje młodzieńcze lata spędziła w rodzinnej posiadłości w Nieświeżu, gdzie od dziecka brała udział w licznych wydarzeniach towarzyskich i kulturalnych. Szczegóły z dziecięcych lat Teofilii Konstancji znane są między innymi z obszernego diariusza, który prowadził jej ojciec, Michał Kazimierz.
Pojawiają się tam informacje o licznych kreacjach aktorskich w które księżniczka wcielała się na deskach nieświeskiej i albińskiej sceny w sztukach autorstwa jej utalentowanej literacko matki, Franciszki Urszuli. Prawdopodobnie pierwszy raz zagrała w teatrze rodzinnym w sztuce „Miłość dowcipna” w 1746 roku. Posiadamy również informacje o występach Radziwiłłówny w sztukach takich jak Opatrzności boskiej dzieło (1746), Interesowny sędzia miłość (1748), Sędzia bez rozsądku (1749) i Z oczu się miłość rodzi (1758) w roli Dorydy. Z dalszych zapisków jej ojca wynika, że Teofilia była również wielbicielką rycerskich turniejów, które miała okazje oglądać w założonej przez Michała Kazimierza pobliskiej szkole kadetów, oraz myślistwa.
Marcin Matuszewicz opisuje księżniczkę jako osobę energiczną i zdecydowaną. Radziwiłłówna wielokrotnie odrzucała propozycje małżeństwa od kawalerów wybranych przez jej ojca.
Z dalszych zapisków Matuszewicza wiemy, że po śmierci ojca w 1762 r. Teofilia musiała zmierzyć się z pijaństwem brata Karola „Panie Kochanku”, który razem ze wspomnianym Pacem, nadal starającym się o jej rękę, urządzał nierzadko alkoholowe libacje. Któregoś razu młody konkurent w stanie upojenia ,,szpetnie połajał” Teofilię, a nawet razem ze swoim kompanem księciem Karolem do niej strzelał.
Wybrankiem serca Teofilii okazał się w 1764 r. Ignacy Feliks Morawski herbu Dąbrowa (1744-1790), który był w tym czasie kornetem, czyli podchorążym huzarów milicji radziwiłłowskiej. Wbrew obawom rodziny, małżeństwo księżniczki przetrwało próbę czasu. Morawscy doczekali się trojga dzieci: Duklany (ur. 1765), Katarzyny (ur. 1766) i Karola (1767-1841).
Diariusz Morawskiej jest typowym przykładem osiemnastowiecznego piśmiennictwa, jednak w wielu fragmentach możemy zauważyć wyjątkowo literacki język, jakim potrafiła posługiwać się autorka. Pomiędzy klasycznymi relacjami podróżniczymi możemy odnaleźć barwne opisy, wyszukane metafory, a także przemyślenia Teofilii Konstancji na temat ówczesnych czasów, religii, filozofii, służby oraz swojej rodziny.
Jak wynika z jej pamiętników, Morawska rozpoczęła swą podróż z Wilna w połowie maja 1773 roku. 19 maja przekroczyła granicę pruską, a w Królewcu była 21, a do gdańska przybyła 25. Tego miesiąca. Wojaż rozpoczęła wspólnie z siostrą męża, a cała jej służba mieściła się na jednym wynajętym pojeździe z furmanem. W dalszej podróży Teofilii towarzyszył Kazimierz Kaszyc, krajczyc mścisławski, pochodzący z rodziny klienteli radziwiłłowskiej, który służył za tłumacza. Przejazd przez kraje niemieckie trwał prawie dwa miesiące. Morawska poświęciła sporą część diariusza jedynie zwiedzaniu Kołobrzegu, Berlina, Poczdamu, Wittenbergi, Frankfurtu nad Menem. Podróżni zatrzymali się również na jakiś czas w Mannheimie, gdzie Teofilia spotkała przyrodniego brata Hieronima Radziwiłła, brata swojego męża Mikołaja oraz innych jeszcze Polaków. Na początku sierpnia przed Strasburgiem gdzie spotkała się ze swoim bratem Karolem, oraz Albrychtem Radziwiłłem, starostą rzeczyckim. Razem z bratem udała się do Baden w Szwajcarii, gdzie ten miał się spotkać z kilkoma polskimi marszałkami i konsyliarzami konfederackimi. Morawska prawdopodobnie również brała udział w tych spotkaniach. W swoim pamiętniku spisała skrupulatnie nazwiska i godności wszystkich ich uczestników.
Morawska dołączyła do brata również w jego podróży do Paryża, gdzie przebywała prawie dwa miesiące. Czas w stolicy Francji poświęciła na zwiedzanie miasta i okolic, naukę francuskiego, tańce, malowanie oraz „inne zabawy”. W Paryżu również spotkała się z Polakami przebywającymi na emigracji. W drodze powrotnej zwiedziła Reims i Metz.
Na przełomie grudnia 1773 i stycznia 1774 autorka dzienników wyruszyła w podróż do Italii, gdzie zwiedziła m.in. Wenecję, Rzym, Pompeje i Herkulanum. W czasie ponownej wizyty w Rzymie Morawska dostąpiła zaszczytu audiencji u papieża. W dalszej części swojej podróży autorka zwiedziła m.in. Pragę i Drezno, które również opisała na kartach swojego diariusza.
Swoje młodzieńcze lata spędziła w rodzinnej posiadłości w Nieświeżu, gdzie od dziecka brała udział w licznych wydarzeniach towarzyskich i kulturalnych. Szczegóły z dziecięcych lat Teofilii Konstancji znane są między innymi z obszernego diariusza, który prowadził jej ojciec, Michał Kazimierz.
Pojawiają się tam informacje o licznych kreacjach aktorskich w które księżniczka wcielała się na deskach nieświeskiej i albińskiej sceny w sztukach autorstwa jej utalentowanej literacko matki, Franciszki Urszuli. Prawdopodobnie pierwszy raz zagrała w teatrze rodzinnym w sztuce „Miłość dowcipna” w 1746 roku. Posiadamy również informacje o występach Radziwiłłówny w sztukach takich jak Opatrzności boskiej dzieło (1746), Interesowny sędzia miłość (1748), Sędzia bez rozsądku (1749) i Z oczu się miłość rodzi (1758) w roli Dorydy. Z dalszych zapisków jej ojca wynika, że Teofilia była również wielbicielką rycerskich turniejów, które miała okazje oglądać w założonej przez Michała Kazimierza pobliskiej szkole kadetów, oraz myślistwa.
Marcin Matuszewicz opisuje księżniczkę jako osobę energiczną i zdecydowaną. Radziwiłłówna wielokrotnie odrzucała propozycje małżeństwa od kawalerów wybranych przez jej ojca.
Z dalszych zapisków Matuszewicza wiemy, że po śmierci ojca w 1762 r. Teofilia musiała zmierzyć się z pijaństwem brata Karola „Panie Kochanku”, który razem ze wspomnianym Pacem, nadal starającym się o jej rękę, urządzał nierzadko alkoholowe libacje. Któregoś razu młody konkurent w stanie upojenia ,,szpetnie połajał” Teofilię, a nawet razem ze swoim kompanem księciem Karolem do niej strzelał.
Wybrankiem serca Teofilii okazał się w 1764 r. Ignacy Feliks Morawski herbu Dąbrowa (1744-1790), który był w tym czasie kornetem, czyli podchorążym huzarów milicji radziwiłłowskiej. Wbrew obawom rodziny, małżeństwo księżniczki przetrwało próbę czasu. Morawscy doczekali się trojga dzieci: Duklany (ur. 1765), Katarzyny (ur. 1766) i Karola (1767-1841).
Diariusz Morawskiej jest typowym przykładem osiemnastowiecznego piśmiennictwa, jednak w wielu fragmentach możemy zauważyć wyjątkowo literacki język, jakim potrafiła posługiwać się autorka. Pomiędzy klasycznymi relacjami podróżniczymi możemy odnaleźć barwne opisy, wyszukane metafory, a także przemyślenia Teofilii Konstancji na temat ówczesnych czasów, religii, filozofii, służby oraz swojej rodziny.
Jak wynika z jej pamiętników, Morawska rozpoczęła swą podróż z Wilna w połowie maja 1773 roku. 19 maja przekroczyła granicę pruską, a w Królewcu była 21, a do gdańska przybyła 25. Tego miesiąca. Wojaż rozpoczęła wspólnie z siostrą męża, a cała jej służba mieściła się na jednym wynajętym pojeździe z furmanem. W dalszej podróży Teofilii towarzyszył Kazimierz Kaszyc, krajczyc mścisławski, pochodzący z rodziny klienteli radziwiłłowskiej, który służył za tłumacza. Przejazd przez kraje niemieckie trwał prawie dwa miesiące. Morawska poświęciła sporą część diariusza jedynie zwiedzaniu Kołobrzegu, Berlina, Poczdamu, Wittenbergi, Frankfurtu nad Menem. Podróżni zatrzymali się również na jakiś czas w Mannheimie, gdzie Teofilia spotkała przyrodniego brata Hieronima Radziwiłła, brata swojego męża Mikołaja oraz innych jeszcze Polaków. Na początku sierpnia przed Strasburgiem gdzie spotkała się ze swoim bratem Karolem, oraz Albrychtem Radziwiłłem, starostą rzeczyckim. Razem z bratem udała się do Baden w Szwajcarii, gdzie ten miał się spotkać z kilkoma polskimi marszałkami i konsyliarzami konfederackimi. Morawska prawdopodobnie również brała udział w tych spotkaniach. W swoim pamiętniku spisała skrupulatnie nazwiska i godności wszystkich ich uczestników.
Morawska dołączyła do brata również w jego podróży do Paryża, gdzie przebywała prawie dwa miesiące. Czas w stolicy Francji poświęciła na zwiedzanie miasta i okolic, naukę francuskiego, tańce, malowanie oraz „inne zabawy”. W Paryżu również spotkała się z Polakami przebywającymi na emigracji. W drodze powrotnej zwiedziła Reims i Metz.
Na przełomie grudnia 1773 i stycznia 1774 autorka dzienników wyruszyła w podróż do Italii, gdzie zwiedziła m.in. Wenecję, Rzym, Pompeje i Herkulanum. W czasie ponownej wizyty w Rzymie Morawska dostąpiła zaszczytu audiencji u papieża. W dalszej części swojej podróży autorka zwiedziła m.in. Pragę i Drezno, które również opisała na kartach swojego diariusza.
Artykuł na Historia Poszukaj
niedziela, 26 maja 2024
Jakub Haur o małżeństwie
Pierwsza strona wydania z 1679 roku.
Obrady małżeńskie.
Obrady małżeńskie.
Wszelki stan ma mieć swoje od Pana Boga przeznaczenie i powołanie, osobliwie Małżeński, który jest prawie pierwszym do tej społeczności postanowionym Ślubem, a potem od Kościoła powszechnego utwierdzonym Sakramentem. A że w Raju swój bierze początek, to też jako w Raju (niedopuściwszy między siebie nienawistnego węża) ma być spólna miłość, szczerość i nigdy nierozerwana zgoda, jedno drugiego aż do samej śmierci życzliwie szanując i komentując. Do tego w przygodzie każdej Przyjaciel potrzebny, a któregoż by inszego poufalszego jeśli nie dożywotniego użyć, doznać i doświadczyć, a któryż jest inszy bez prywaty, bez interesu? Podobnoby się o nim nigdzie nie dopytał, ani ze świecami na świecie znalazł. W tym tedy będąc stanie, który jest wszelką każdego człowieka ozdobą przystojności, pożądanych ubeśpieczeniem pociech, i nadzieją szczęśliwości, ile gdzie jest fama szczera i prawdziwa w Małżeństwie jedność i poufałość, a przeto kto chce może się takim kontentować powołaniem.
Fragment z "Ziemianska generalna oekonomika : obszernieyszym od przeszłey edycyey stylem svpplementowana i we wszytkich punktach znacznie poprawiona [...]".
niedziela, 25 lutego 2024
Izabela z Flemingów Czartoryska
Izabela z Flemingów Czartoryska.
Mal. A. Roslin (1744).
Izabela (właściwie: Elżbieta) Dorota z Flemmingów Czartoryska (ur. 31 marca 1745 w Warszawie, zm. 17 czerwca 1835 w Wysocku) – polska arystokratka doby oświecenia, żona księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, przez którego weszła do stronnictwa politycznego Familii, w okresie Sejmu Czteroletniego związana ze Stronnictwem Patriotycznym. W młodości znana ze swobody obyczajów, wśród jej kochanków byli m.in. król Stanisław August Poniatowski i Nikołaj Repnin, poseł rosyjski w Warszawie. W późniejszym okresie życia czynnie zaangażowana w życie polityczne schyłkowego okresu I Rzeczypospolitej i pierwszych lat XIX wieku. Pisarka, mecenaska sztuki, kolekcjonerka pamiątek historycznych, które gromadziła zarówno w Polsce jak i podczas swoich licznych podróży po Europie. Po utracie przez Polskę niepodległości utworzyła pierwsze polskie muzeum w Świątyni Sybilli w Puławach, które wraz ze zbiorami również założonego przez nią w Puławach Domu Gotyckiego stały się zaczątkiem obecnego Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Matka m.in. polityka księcia Adama Jerzego Czartoryskiego i pisarki Marii Wirtemberskiej.
Portret Izabeli z Flemingów Czartoryskiej.
Mal. G. Marchi.
Izabela Czartoryska w stroju Cyganki.
Mal. K. Wojniakowski.
Izabela z Flemingów Czartoryska.
Izabela Czartoryska.
Ryt. G. Testolini (1791).
Izabela z Flemingów Czartoryska (1746-1835).
Autor nieznany, ok. 1790 r.
poniedziałek, 1 stycznia 2024
Helena z Przezdzieckich Radziwiłłowa
Portret Heleny z Przezdzieckich księżnej Radziwiłłowej z Nieborowa (1753-1821) w sukni z kołnierzem medycejskim według miniatury J. Grassiego z 1784. Mal. W. Lesseur.
Helena z Przezdzieckich Radziwiłłowa (ur. 6 stycznia 1753, zm. 1 kwietnia 1821 w Warszawie) – wojewodzina wileńska, założycielka Arkadii pod Łowiczem, dama dworu rosyjskiego odznaczona orderem św. Katarzyny.
Była córką Antoniego Tadeusza Przezdzieckiego, podkanclerzego litewskiego, i Katarzyny Ogińskiej, wojewodzianki trockiej. 26 kwietnia 1771 poślubiła Michała Hieronima Radziwiłła. Z tej okazji Adam Tadeusz Naruszewicz napisał utwór Oda XVII. Na Akt Weselny Książęcia Michała Radziwiłła Miecznika W. Ks. Lit. Z Heleną Przeździecką Podkanclerzanką Lit.
Znana była z urody i romansów, m.in. z rosyjskim ambasadorem w Warszawie, Ottonem Magnusem von Stackelbergiem i posłem Jakobem Sieversem. Była matką Ludwika Mikołaja (którego do chrztu trzymał król Stanisław August Poniatowski), Antoniego Henryka, Michała Gedeona, Karola Łukasza oraz Andrzeja Walentego, a także Krystyny Magdaleny, Anieli i Róży Katarzyny.
Była inicjatorką powstania parku Arkadia niedaleko Nieborowa, zaprojektowanego w stylu angielskim.
Helena z Przezdzieckich Radziwiłłowa posiadała najwyższy rosyjski order kobiecy. W kwietniu 1797, przy okazji koronacji Pawła I, została odznaczona małym krzyżem orderu św. Katarzyny. Jednocześnie mianowano ją stats-damą – honorową damą dworu (damą stanu dworu cesarskiego). Była członkinią loży adopcyjnej Dobroczynności (de la Bienfaisance) od 1785.
Helena z Przezdzieckich Radziwiłłowa.
Mal. J. Grassi.
Portret Heleny Radziwiłłowej.
Mal. E. Gebauer (1816).
Mal. E. Gebauer.
wtorek, 3 stycznia 2023
Białogłowa według Glogera
Portret trumienny Barbary Domiceli Lubomirskiej 1676 r.
Białogłowa, biała (Encyklopedia Staropolska, Z. Gloger) – głowa, białka, pospolita dawniej u nas nazwa niewiasty, kobiety, od białego zawicia (podwiki), które było od czasów lechickich powszechnym zwyczajem narodowym. Wyraz kobieta, lubo równie dawny, a może dawniejszy niż białogłowa, był niegdyś obelżywym, bo znaczył tyle samo co samica, nie - panna. Bielski w „Sejmie niewieścim” wydanym w 1595 roku pisał:
Starajmy się o lepsze z swej strony porządki,
Chociaż może nas zowią: białe głowy, prządki,
Ku większemu zelżeniu – kobieta zowią …..
Obecnie (2 połowa XIX wieku) jeszcze wśród ludu kaszubskiego, który bardzo wiele archaizmów staropolskich przechowuje, wyraz białka stale używany jest w znaczeniu: kobieta, żona. Wyrazu kobieta lud wiejski używa dotąd w znaczeniu dawnem, mianując kobietami swoje żony, ale nigdy córki niezamężne, które gdyby ktoś tak nazwał wezmą to za obelgę. Polacy zawsze byli przeciwni rządom niewiast, bowiem w tradycjach lechickich władcą narodu musiał być wódz rycerstwa. Uznaną przez Małopolan w Wiślicy możność dziedziczenia żeńskiego odpychała nie tylko Wielkopolska, ale cała reszta Polski, zwłaszcza Mazowsze, jak najdłużej – aż do Zygmuntów. (…) Idąc z prądem starych uprzedzeń rzucał każdy kamieniem na wszelki wpływ niewiast na sprawy światowe. Z tych poglądów narodu rycerskiego na panowanie kobiet Karol Szajnocha wyprowadził najniesłuszniejsze wnioski o rzekomem niewolniczem stanowisku białogłowy polskiej w rodzinie. Popiera to argumentami, które bynajmniej nie dowodzą objawów niewolniczości, np. że panny i mężatki w ustawicznej były opiece prawnej, a będąc wdowami potrzebowały kuratorów , że liczyły się one za nic w szlacheckości lub nieszlacheckości małżeństwa, bo mąż szlachcic nadawał lub odbierał szlachectwo żonie. My widzimy w nim tylko porównanie moralnego stanowiska małżonków. Dla bezbronności niewieściej, głowa niewiasty drożej zwykle kosztowała zabójcę niż głowa męzka. Gwałtownik niewiast na łasce królewskiej i rodu pohańbionej zostawał. Kościół polski stawał w obronie czci białogłowskiej wynosząc ją do godności najwyższej. Tak Stanisław biskup krakowski rzucił klątwę na Bolesława Śmiałego za zgwałcenie żony rycerza Kryspjana. Tak Jakób, arcybiskup gnieźnieński wyklina Władysława (Wygnańca) za napaść na młodszych braci, a posiłkujących go Rusinów za zgwałcenie dziewic i białogłów.
Z uwag Polaków opisujących obczyznę najelastyczniej malują się nieraz własne ich stosunki domowe i narodowe pojęcia. Tak np. Jan Chryzoston Pasek wspominając o swoim pobycie w Smorkoweżach na Moskwie pisze, że tam „gospodarz sam tylko sporządza (…) Mieszkałem tam cztery dni, póki posłowie nie nadjechali, a gospodyniej nie widziałem, bo oni tam żony tak chowają, że ich słońce nie dojdzie, wielką niewolę cierpią żony i ustawiczne więzienie”. Wacław Maciejowski w dziele „Polska i Ruś do pierwszej połowy XVII wieku pod względem obyczajów i zwyczajów” pisze w rozdziale „Pobożna niewiasta” pisze: „żona trzymana w rygorze od męża, ale dobrego doznająca obejścia, szanowała go i za życia i po śmierci”. (…)
O białogłowach i białkach mamy przeszło 20 staropolskich przysłów:
1. Białogłowa grzeczna, a wino mocne - z najmędrszego uczyni błazna.
2. Białogłowa ma być rano pobożna, w dzień pracowita, u stołu mądra, miał w pokoju, zawsze ochędożna.
3. Białogłowa obrony szuka w płaczu, mężczyzna w pałaszu.
4. Białogłowie pstro w głowie.
5. Czego bies nie może, przez białogłowę sprawi.
6. Czterech rzeczy najbardziej pragnie białogłowa: gładkości, i dostatku, szat , dobrego słowa.
7. Gdzie zejdą się trzy białogłowy, tam już jarmark gotowy.
8. Kiedy białogłowa ma siedm dziewcząt, jedną po drugiej, już chłopca nie urodzi.
9. Która czyta, śpiewa, gędzie (gra) – z niej rzadko cnotliwa będzie.
10. Co rzecze białogłowa pisz na bystrej wodzie słowa.
11. Lód marcowy – statek białogłowy.
12. Nadobny to jest posag białogłowie, gdy cicha w sprawach i cicha w rozmowie.
13. Najdzikszego zwierzęcia zrozumiesz naturę: białogłowie czart w sercu, drugi wlazł za skórę.
14. U białych głów długie włosy, a rozum krótki.
15. W białej głowie zakochanie, nałóg i towarzystwo – niełatwo zbyt rzeczy.
16. Zawsze radzą dla pokus – ba, i dla obmowy – każdy się strzeż w rozmowach starej białogłowy.
Żona – wyraz ten powstał u pierwszych Lechitów jako oznaczenie niewiasty porwanej, pochwyconej, przygnanej do małżeństwa, jak to było obyczajem narodowym u starożytnych Słowian. Stanowisko kobiety i żony w dawnej Polsce było (…) o całe niebo różniące się od obyczaju Słowian wschodnich i południowych. (…) Szukać sobie żony oznaczało w mowie staropolskiej szukać przyjaciela dozgonnego. W tem wyrażeniu jak słusznie twierdzi W. Łoziński „zawiera się myśl całkowitego zrównania, bez którego nie ma spólności i zupełnego szczęścia w małżeństwie”.
poniedziałek, 5 września 2022
Julia Potocka
Portret Julii Potockiej z około 1789 roku.
Mal. J. Ch. Lampi.
Julia Teresa Potocka z Lubomirskich (ur. 1767 w Paryżu, zm. 26 sierpnia 1794 w Krakowie) – dama, córka marszałka wielkiego koronnego Stanisława Lubomirskiego i Izabeli Lubomirskiej z Czartoryskich, żona pisarza i podróżnika Jana Potockiego.
Znana i podziwiana przez arystokratyczną śmietankę Warszawy za swoją urodę oraz osobisty wdzięk, zwana Giulietta la bella. Wydana w 1785 przez matkę, jedną z najbogatszych osób w I Rzeczypospolitej, pierwszą damę warszawskich salonów, czułą przyjaciółkę Stanisława Augusta Poniatowskiego i organizatorkę damskich lóż masońskich, za hrabiego Jana Potockiego, podróżnika i pisarza, mającego opinię ekscentryka, późniejszego autora Rękopisu znalezionego w Saragossie. Zaraz po ślubie towarzyszyła mężowi w kolejnej, tym razem trzyletniej podróży po Europie (Włochy, Francja, Anglia, Holandia). Małżeństwo nie układało się dobrze, a Julia większość czasu spędziła z przebywającą wówczas w Paryżu i Wersalu matką, uczestnicząc zarówno w życiu dworu królewskiego, jak i utrzymując kontakty z opozycyjnymi środowiskami intelektualnymi i artystycznymi w okresie wrzenia przedrewolucyjnego. We Francji Julia urodziła dwóch synów: Alfreda (1785) i Artura (1787).
W kwietniu 1788 Potoccy wrócili do Polski. Jan, nieznający praktycznie języka polskiego, włączył się w życie polityczne posłując na Sejm Czteroletni. Potocka zaangażowała się w salonową działalność stronnictwa wspierającego Konstytucję 3 Maja. Tam poznała młodego oficera i posła na Sejm Wielki księcia Eustachego Sanguszkę. Ich jawny, gorący romans wzbudził sensację w Warszawie, nawet w swobodnych czasach stanisławowskich. Kochanków rozdzieliła historia. Eustachy walczył w wojnie w obronie Konstytucji z Rosją w 1792, a później w powstaniu kościuszkowskim, Julia udała się do matki do Łańcuta. Prowadzili ożywioną korespondencję. W 1794 Julia zmarła w Krakowie na gruźlicę. Jej synowie odziedziczyli, po śmierci babki Izabeli, znaczną część fortuny łańcuckich Lubomirskich, m.in. sam Łańcut. W historii łańcuckiego zamku Julia zapisała się jako Biała Dama. Preferowała ten kolor, w odróżnieniu od matki, znanej jako Błękitna Dama. Razem z Diabłem Łańcuckim stanowią troje wiecznych mieszkańców zamku. Julię można, przy odrobinie wyobraźni, zobaczyć w bieli w apartamencie chińskim na pierwszym piętrze, piszącą list do ukochanego przy rokokowym sekretarzyku.
środa, 6 kwietnia 2022
Pani Anna z Trembowli ....
Anna Dorota Chrzanowska na zamku w Trembowli,
obraz Leopolda Löfflera.
Chrzanowska Anna (według niektórych Zofja).
Encyklopedia Staropolska Zygmunta Glogera
Z domu Frezen, żona Jana Samuela Chrzanowskiego, była, podług powszechnej tradycyi, bohaterką w obronie Trębowli, obleganej przez Turków w r. 1675. Gdy mąż jej, dowodzący załogą, wobec wyczerpanej żywności i poczynionych wyłomów w murach, przewidywał konieczność kapitulacyi, wtedy Anna, trzymając broń w ręku z groźbą, że jemu i sobie życie odbierze, taki obudziła w wodzu i załodze zapał, iż zrobiono śmiałą na Turków wycieczkę, która o tyle przedłużyła obronę, że zanim bisurmani do nowego szturmu przystąpili, nadciągnął Jan Sobieski na odsiecz. Sejm krakowski 1676 r. uwiecznił bohaterstwo Chrzanowskich następującą uchwałą: „Gratitudo kommendantowi trębowelskiemu. Zawdzięczając odważnie wytrzymaną absydyą trębowelską urodzonemu Janowi Samuelowi Chrzanowskiemu, kommendantowi pro illo tempore na Trębowli, oberszterleytnantowi naszemu, za zgodą wszech stanów, onego i potomków jego kleynotem szlachectwa polskiego condecoramus, na co przywiley w kancelaryi naszey wydać każemy. Przytym summę pięć tysięcy złotych w skarbie koronnym naznaczamy, którą Wielm. Podskarbi Koronny z podatku szelężnego, na teraźnieyszym Seymie uchwalonego, wypłacić ma w pierwszym półroczu” (Vol. leg., V, f. 376). Widzimy potem Chrzanowskiego komendantem lwowskim (r. 1678), a w dziesięć lat później dowódcą twierdzy Mikuliniec. Jako herb rodowy nadano mu Poraj. Obrońcy zamku trębowelskiego uczcili bohaterską niewiastę pomnikiem, wzniesionym na pobliskiem wzgórzu, który jednak z upływem lat w gruzy się rozsypał i legenda o niej w ustach ludu przebrzmiała; przechowała się wszakże w sztuce i literaturze. Powszechnie jest znanym z reprodukcyi litograficznych obraz Lessera, przedstawiający Chrzanowską na murach zamkowych Trębowli. („Starożyt. Polsk.” Balińskiego i Lipińs.; „Pamiątki trębowelskie” A. Bielowskiego).
Anna Chrzanowska w obronie Trembowli.
Rys. Sz. Kobyliński.
środa, 23 marca 2022
Księżna Izabela Lubomirska
Portret Izabeli Czartoryskiej.
Mal. M. Bacciarelli (1757).
Księżna Izabela Lubomirska, właściwie: Elżbieta Czartoryska (ur. 21 maja 1733 lub według innych źródeł 1736 w Warszawie, zm. 25 listopada 1816 w Wiedniu) – mecenas i kolekcjonerka sztuki okresu rokoka. Z powodu błękitnych sukni, które często nosiła, jeszcze za życia nazywano ją Błękitną Markizą. Córka Augusta Aleksandra Czartoryskiego i Marii Zofii Sieniawskiej.
Była żoną marszałka wielkiego koronnego - Stanisława Lubomirskiego i matką Julii Potockiej, Konstancji Rzewuskiej, Izabeli Potockiej oraz Aleksandry Potockiej.
Należał do niej między innymi pałac w Wilanowie, pałac w Ursynowie (wówczas zwany Rozkoszą) i pałacyk Mon Coteau na Mokotowie (Pałac Szustra). Kładła kamień węgielny pod gmach Teatru Narodowego w Warszawie i była inicjatorką przebudowy zamku w Łańcucie w stylu rokoko na przełomie XVIII i XIX wieku.
Jedna z najwybitniejszych kobiet w Polsce XVIII. w., brała nader czynny udział w polityce swego obozu, zabiegała zarówno o pozyskanie obcych dworów jak i mas szlacheckich. Początkowo życzliwa Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, potem zwalczała go namiętnie. Rozgoryczona niepowodzeniem tej akcji, przeniosła się do Paryża, po wybuchu rewolucji przebywała w Wiedniu. Obok działalności politycznej wyróżniała się jako postępowa opiekunka włościan. Była członkinią loży adopcyjnej Dobroczynności w 1783 roku.
Portret Izabeli (Elżbiety) z Czartoryskich ks. marszałkowej
Stanisławowej Lubomirskiej według M. Bacciarellego.
Izabela z Czartoryskich Lubomirska.
Portret Izabeli Lubomirskiej z około 1767 roku.
Mal. P. Kraft.
Nikołaj Repnin z Elżbietą Granowską i Izabelą Lubomirską.
Fragment obrazu Jana Matejki "Rejtan".
Portret księżnej marszałkowej Izabelli z Czartoryskich Lubomirskiej ( 1733-1816)
w starszym wieku według Fr. K. Lampiego.
środa, 16 lutego 2022
Agnieszka z Tęczyńskich Firlejowa
Agnieszka Firlejowa. Rys. J. Matejko.
Agnieszka z Tęczyńskich herbu Topór Firlejowa (ur. 12 stycznia 1578 w Tęczynie, zm. 16 czerwca 1644 w Rogowie) – wojewodzina krakowska, siostra Jana Tęczyńskiego, fundatorka klasztoru karmelitańskiego w Czernej, tercjarka III świeckiego zakonu sióstr benedyktynek.
Urodziła się jako czwarte dziecko Andrzeja Tęczyńskiego i Zofii Dembowskiej. W 1594, mając lat 16, poślubiła wdowca Mikołaja Firleja, wojewodę krakowskiego. Do roku 1599 urodziło im się troje dzieci: Jan, Zofia i Krystyna.
Po śmierci męża zaangażowała sie w działalność dobroczynną i charytatywną. Na zachowanych obrazach przedstawiana jest w habicie benedyktyńskim. Zmarła w Rogowie 16 czerwca 1644, w 67. roku życia, pochowana w krypcie u wejścia do kościoła w Czernej.
poniedziałek, 27 lipca 2020
"Miły i wdzięczny a tobie równy towarzysz"
Stroje pana i matrony polskiej z XVI wieku.
Podług rycin w dziełach Ferdynanda Bertelli
i Josta Amona. Rys. J. Kossak.
"Miły i wdzięczny a tobie równy towarzysz"
Gdyby jedyną i rozstrzygającą cechą obyczajowej kultury było stanowisko kobiety, to szlacheckiej Polsce należałby się może z tego tytułu prym między narodami. Stanowisko żony i matki było w całym tego słowa znaczeniu dostojne; wpływ kobiety wielki, często nawet przemożny. Żona "klejnot drogi", żona "miły i wdzięczny a tobie równy towarzysz", żona "ozdoba mężowi", żona "głowy korona" - wszystkie te nazwy spotykane ustawicznie u naszych starych poetów i pisarzy, począwszy od Reja i Kochanowskiego , a skończywszy na najpózniejszych to nie były tylko czcze słowa, jak tyle innych w naszej nie zawsze szczerej literaturze, to była cała prawda; stwierdzają to wszystkie inne, najmniej podejrzane zródła obyczajowe przeszłości: akta sądowe, intercyzy, testamenty, listy poufne, nie mówiąc już o pamiętnikach. Jest to rys naprawdę charakterystyczny, że żonie nadawano zazwyczaj nazwę "przyjaciela". Nie tylko szlachta, ale i wielcy panowie, którzy łatwiej i wcześniej odbiegali od staropolskiego słownika i obyczaju, przyjacielem mianują żonę. Janusz Radziwiłł prosząc króla Władysława IV o pomoc do ręki panny Potockiej, zaklina go, aby nie odmówił, "bo tu nie u urząd, nie o wakancję idzie, ale o wiecznego przyjaciela". Jerzy Ossoliński starając się o Daniłłowiczównę , według słów własnych "szuka przyjaciela jako najdroższy skarb i największe po łasce Boga błogosławieństwo". Franciszek Sapieha, koniuszy wielki litewski, w testamencie swoim z roku 1683 żegna "najmilszego po Bogu przyjaciela, małżonkę Annę z Lubomirskich". Książę Albrecht Radziwiłł, zrzekając się mimo woli ręki wojewodzianki sandomierskiej na rzecz swego synowca; powiada że odstępuje mu "od Boga naznaczonego przyjaciela".
Wojewoda miński Krzysztof Zawisza mówi w swoim pamiętniku, że "cokolwiek ma reputacji u świata i błogosławieństwo od Pana Boga, ma to z osobliwej łaski Opatrzności, że mu dał przyjaciela Teresę Tyszkiewiczównę". Pod tą nazwą przyjaciela kryje się wyraz emancypacji kobiety w najpiękniejszym znaczeniu tego słowa. Widząc w żonie przyjaciela, dawano jej niejako niezawisłość od znikomych warunków upodobania , od młodość i piękności; wymagano od niej nie tylko sentymentu, ale i męstwa, nie tylko serca, ale i rozumu i czynu.
Wojewoda miński Krzysztof Zawisza mówi w swoim pamiętniku, że "cokolwiek ma reputacji u świata i błogosławieństwo od Pana Boga, ma to z osobliwej łaski Opatrzności, że mu dał przyjaciela Teresę Tyszkiewiczównę". Pod tą nazwą przyjaciela kryje się wyraz emancypacji kobiety w najpiękniejszym znaczeniu tego słowa. Widząc w żonie przyjaciela, dawano jej niejako niezawisłość od znikomych warunków upodobania , od młodość i piękności; wymagano od niej nie tylko sentymentu, ale i męstwa, nie tylko serca, ale i rozumu i czynu.
("Życie polskie w dawnych wiekach", Władysław Łoziński)
sobota, 27 czerwca 2020
Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska
Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska (ur. 16 września 1768 w Czarnobylu, zm. 30 czerwca 1794 w Paryżu) – polska księżna. Była córką hrabiego Jana Mikołaja Chodkiewicza, marszałka i starosty żmudzkiego, oraz Marii Ludwiki Rzewuskiej, córki Wacława, hetmana.
1 listopada 1785 roku poślubiła Aleksandra księcia Lubomirskiego, kasztelana kijowskiego. Rok później powiła córkę Aleksandrę. Wyjechała z dzieckiem do Francji, gdzie wkrótce została oskarżona o spisek kontrrewolucyjny – utrzymywanie kontaktów z dworem Marii Antoniny. Ze względu na treść zarzutów, urodę oskarżonej oraz jej młody wiek, zapadły wtedy wyrok śmierci przez zgilotynowanie został powszechnie odebrany jako wymowny dowód na zezwierzęcenie rewolucji.
Jej córka, która przybrała później imię matki, wyszła za Wacława Rzewuskiego, podróżnika i powstańca.
Według znanej na Lubelszczyźnie legendy, duch zgilotynowanej Lubomirskiej pojawia się w pałacu Lubomirskich w Opolu Lubelskim. W parku znajdującym się za tym pałacem, jak donosi Zbigniew Fronczek w Sensacjach i legendach Lubelszczyzny, miał się go przestraszyć Adolf Dygasiński.
1 listopada 1785 roku poślubiła Aleksandra księcia Lubomirskiego, kasztelana kijowskiego. Rok później powiła córkę Aleksandrę. Wyjechała z dzieckiem do Francji, gdzie wkrótce została oskarżona o spisek kontrrewolucyjny – utrzymywanie kontaktów z dworem Marii Antoniny. Ze względu na treść zarzutów, urodę oskarżonej oraz jej młody wiek, zapadły wtedy wyrok śmierci przez zgilotynowanie został powszechnie odebrany jako wymowny dowód na zezwierzęcenie rewolucji.
Jej córka, która przybrała później imię matki, wyszła za Wacława Rzewuskiego, podróżnika i powstańca.
Według znanej na Lubelszczyźnie legendy, duch zgilotynowanej Lubomirskiej pojawia się w pałacu Lubomirskich w Opolu Lubelskim. W parku znajdującym się za tym pałacem, jak donosi Zbigniew Fronczek w Sensacjach i legendach Lubelszczyzny, miał się go przestraszyć Adolf Dygasiński.
czwartek, 25 czerwca 2020
Stroje niewieście z XVI wieku
Krakowska mieszczanka przędząca i trefniś z kobzą (pocz. XVI wieku).
Rysunek wzięty z rękopisu Baltazara Behema.
Rys. J. Kossak.
Niewiasta wyższego stanu i obywatel (wiek XVI).
Wzięte z Pontyfikału Erazma Ciołka.
Rys. J. Kossak (1862 r.).
Niewiasta stanu miejskiego z córeczką i dziewica
w ubiorze świątecznym (XVI wiek).
Rysował J. Kossak z Cezarego Vecelli.
Niewiasta stanu miejskiego z córeczką i dziewica
w ubiorze świątecznym (XVI wiek).
Rysował J. Kossak z Cezarego Vecelli.
Stroje niewiast polskich z XVI wieku.
Rys. J. Kossak ("Tygodnik Ilustrowany" 1861 r.).
Pani w bogatej sukni adamszkowej (w środku) oraz dwie
dziewice dworskie (XVI wiek). Według "Zwierciadła" Reja
rysował J. Kossak ("Tygodnik Ilustrowany" 1864).
Dworzanin i pani domu według "Zwierciadła Reja"
(XVI wiek). Rys. J. Kossak.
Od lewej: strój domowy i do wyjścia używany przez niewiasty
wyższego stanu (XVI wiek). Rysował J. Kossak
według Cezarego Vecelli.
Litewskie niewiasty wyższego stanu w strojach wyjściowych (XVI wiek).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Polscy magnaci z XVI wieku. Podług drzeworytu z epoki. Rys. J. Kossak. Wysoka szlachta na początku XVI wieku. Figury wzięte z pontyfi...
-
Ciężkozbrojni z początku XVI wieku. Od lewej: nadworny rycerz królewski według Pontyfikału Erazma Ciołka, starosta drohobycki Emeram Salomon...
-
Dragoni Gwardii Konnej Koronnej z czasów Augusta Mocnego. Rys. B. Gembarzewski. Od lewej: służący oficerski i oficer Gwardii Konnej Koronne...
Mikołaj Leon Sapieha
Mikołaj Leon Sapieha herbu Lis (ur. 1644, zm. 1685) - uczestnik bitwy pod Wiedniem, kolejno: kasztelan wołyński i wojewoda bracławski. ...




,_Wife_of_Adam_Kazimierz_-_MNK_XII-A-616_(416973).jpg)



%20Rytownik%20-%20Izabella%20Czartoryska%20-%20-%2050e87ce2-6049-4643-a224-77b09a6af1ba.jpg)

%20w%20sukni%20z%20ko%C5%82nierzem%20medycejskim%20wed%C5%82ug%20miniatury%20J.%20Grassiego%20z%20(1).jpg)
.jpg)

%20o%20siwych%20w%C5%82osach,%20w%20czerwonej%20sukni,%20siedz%C4%85ca%20na.jpg)





%20z%20Czartoryskich%20ks.%20Marsza%C5%82kowej%20Stanis%C5%82awowej%20Lubomirskiej%20(1736-1816)%20wed%C5%82ug%20M..jpg)


.jpg)
%20w%20starszym%20wieku%20wed%C5%82ug%20Fr.%20K..jpg)











